Stoję przy kasie w sklepie. Pani ekspedientka skanuje moje produkty, jeden po drugim. Zaczynam szukać portfela w torebce, szukam i szukam. Pani skończyła skanowanie, podała wartość zakupów , zaczyna niecierpliwie stukać palcami o blat, a ja dalej grzebię w tym moim torbiszczu – smoczek jest, grzechotka też, misiek bez oka również. Fuck, gdzie jest portfel?

Kilka razy miałam taką sytuację, dlatego opracowałam sobie sposoby na to, żeby więcej się nie powtórzyła.

  • przeglądam torebkę przynajmniej raz w tygodniu. Wyrzucam puste kartoniki po soczkach, kamyczki, patyki (mamy, wiecie o czym mówię 😉 ) itp.
  • zaopatrzyłam się w organizer do torebki (allegro),dzięki temu mam osobne przegródki na planer, portfel  organizer3
  • zawsze wszystko odkładam na miejsce, dzięki czemu wiem gdzie co jest. Nie stoję już przed drzwiami, obładowana siatami, nerwowo szukając klucza. Znajdę go w niewielkiej kieszonce bo tam jest jego miejsce.
  • noszę w torebce minimalną ilość rzeczy. Najważniejsze, bez których nie ruszam się z domu to – klucze, telefon i portfel. Dodatkowo mam małe lusterko, miniaturki kosmetyków, planer i długopis.

To są moje sposoby dzięki, którym mam porządek w torebce. Mam nadzieję, że i Tobie pomogą. A jeżeli masz inne, ciekawe patenty na zorganizowanie torebki, to podziel się nimi w komentarzu.