Gdy zaczęłam prowadzić budżet domowy, zauważyłam, że lwią część pieniędzy wydajemy na jedzenie. Zdecydowałam, że czas najwyższy coś z tym zrobić. Na ten moment mam zaledwie kilka sposobów, jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych, ale i tak pozwoliły mi one zmniejszyć wydawaną kwotę o 200zł miesięcznie. Oto one:

  1. Przeglądam ulotki ze zbliżającymi się promocjami – większość supermarketów udostępnia je we środę. Znajduję chwilkę i sprawdzam, co warto kupić.
  2. Na bazie tego, co znajduje w ulotkach w atrakcyjnych cenach, tworzę sobie plan posiłków na kilka dni. Mam tu na myśli głównie obiady, ponieważ nie wiem jak Wy, ale śniadania, kolacje i przekąski u mnie są mniej więcej takie same czyli kanapki, jajecznica, owoce, sałatki itp. więc produkty do ich stworzenia w lodówce mam zawsze. Posiłek niedzielny też bez zmian – rosół z makaronem oraz ziemniaki z mięsem i surówką. Tak więc do planowania pozostaje mi 6 dni 😉
  3. Korzystając z powstałego planu, sprawdzam jakich produktów brakuje mi w domu i na podstawie tego tworzę listę zakupów, którą zabieram do sklepu.
  4. Nie kupuję niczego, co nie znalazło się na liście. Na początku było ciężko, ale na ten moment mogę śmiało stwierdzić, że w pełni się kontroluję.
  5. Nie chodzę na zakupy głodna, bo wiadomo jak to się kończy 😉
  6. Kupuję sezonowe produkty. Często zaopatruje się w większe ilości np. truskawek i mrożę.
  7. Nie jadam na mieście ani nie kupuję gotowych posiłków.

To są moje sposoby, które pozwoliły mi zmniejszyć kwotę wydawaną na spożywkę. Jeżeli masz swoje triki to podziel się nimi w komentarzu.

Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku: Oszczędzam, organizuję, porządkuję